poniedziałek, 6 sierpnia 2012

Oj długo mnie tutaj nie było

nawet bardzo długo.
Dzisiaj wracam.

Ale do rzeczy. Muszę niestety troszkę oszczędzać swoją lewą rekę. Nie mogąc się jednak oprzeć magii robienia karteczek czasami, na wyjątkowe okazje coś tam wyrzeźbię i okazuje się, że kolekcja tych nieopublikowanych kartek jest nawet pokaźna.

Zacznę od kartek ślubnych,które robiłam całkiem niedawno.





I kolejna w fiołkach












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz